Bournemouth zyskuje na popularności wśród wybierających się na zagraniczne kursy językowe

Bournemouth zyskuje na popularności wśród wybierających się na zagraniczne kursy językowe

10-latkowie, matematycy, osoby w wieku 50+, a nawet piloci Boeingów coraz częściej na kurs językowy wybierają się nie do Londynu, a do Bournemouth na południu Anglii. Miasto w ciągu ostatnich 5 lat zyskało na popularności, wśród osób zainteresowanych nauką języka na Wyspach. Wszystko za sprawą ogromnej liczby szkół językowych dla dzieci, dorosłych a nawet specjalistów z takich branż jak prawo, medycyna czy IT.

Polska młodzież uczy się w Bournemouth

Polacy coraz chętniej korzystają z ofert brytyjskich szkół językowych. A jest, w czym wybierać. Dziś na polskim rynku można znaleźć ofertę ponad 200 szkół językowych w Wielkiej Brytanii, które oferują kursy dla dzieci, młodzieży, kursy specjalistyczne, rok w szkole lub intensywny kurs w 2 tygodnie. Jednym z najgorętszych kierunków językowych wypraw na Wyspy jest dziś Bournemouth, nadmorska miejscowość położona nad kanałem La Manche.

– Przez lata kierunkiem numer jeden był Londyn. Tamtejsze szkoły kusiły Polaków, wysokim poziomem nauczania i atrakcjami turystycznymi Londynu. I nadal tak jest. Od kilku lat jednak obserwujemy rosnące zainteresowanie miastami na południu m.in. Bournemouth. Powody są dwa – w Polsce Bournemouth jest doskonale znane. Po drugie tamtejsze szkoły oferują jeden z najwyższych poziomów nauczania w Wielkiej Brytanii. Mają także w swojej ofercie kursy specjalistyczne, niemalże dla każdej, nawet najbardziej egzotycznej profesji – mówi Halina Juszczyk z firmy Language Abroad w Dąbrowie Górniczej, która specjalizuje się w organizacji zagranicznych kursów językowych.

 

Dzieci i Polscy specjaliści uczą się w Anglii

Dziś na naukę w szkole w Bournemouth musimy wydać około 1,3 tys. funtów za dwutygodniowy kurs. Tyle kosztuje m.in. nauka w prestiżowej szkole dzieci i młodzieży. Szkoła przyjmuje na kursy w dwóch grupach wiekowych 10-15 i 16-19. Mieszka się u brytyjskiej rodziny. Jest także opcja zamieszkania w kampusie. Wyjazd w całości organizują agencje edukacyjne m.in. Language Aborad.

– Uczestnicy kursu mają w sumie 20 godzin intensywnej nauki języka angielskiego, która połączona jest z programem rekreacyjno-sportowym np. nauką gry w tenisa. Dzięki temu wiedza zdobyta na kursie od razu weryfikowana jest w multinarodowściowych grupach, także po lekcjach. Co ważne, szkoły te dbają o to, żeby w jednej grupie nie było więcej niż dwóch osób tej samej narodowości. Chodzi przede wszystkim o wzajemną naukę i nieustanne porozumienie się wyłącznie w języku angielskim – mówi Juszczyk.

Jak podkreśla Juszczyk ilość ofert z Bournemouth jest dziś tak szeroka, że każdy może znaleźć coś dla siebie. – Oprócz kursów dla dzieci i młodzieży, tamtejsze placówki oferują kursy angielskiego dla polskich specjalistów m.in. dla pilotów samolotów, pracowników platform wiertniczych czy marketingowców. Kursy prowadzone są na różnym poziomie zaawansowania i z różną intensywnością. W każdym przypadku jednak prowadzone są przez osoby, które na co dzień posługują się specjalistycznym słownictwem związanym np. z matematyka czy IT – mówi przedstawicielka Language Abroad.
Japończyk i Turek – koledzy z kursu

Przykładem jest kurs organizowany dla pracowników działów marketingu, PR czy reklamy. Obejmuje on aż 20 godzin intensywnej nauki tygodniowo plus 10 godzin tygodniowo  z języka ogólnego, zakończonej certyfikatem Cambridge. Podczas kursu Polacy uczą się od brytyjskich lektorów i speców od marketingu tworzenia strategii w języku angielskim, projektowania reklam i badań marketingowych.

– Do szkół w Bournemouth, które wyspecjalizowały się w języku specjalistycznym ściągają na kursy nie tylko Polacy. Od lat mocnymi grupami są Hiszpanie, Turcy, Japończycy, Brazylijczycy i Francuzi,  najczęściej są to managerowie, pracownicy dużych firm i korporacji. dzięki temu, oprócz nauki angielskiego, kursanci mają okazję poznać inne kultury i na co dzień posługiwać się angielskim, w każdej sytuacji – mówi Juszczyk.

Udostępnij ten post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *